wtorek, 26 listopada 2013

Come-back "Kaprys"

Wolnym krokiem podążyłam za młodym mężczyzną. Światła oświetliły moją postać od stóp do głów, zmrużyłam oczy, musiałam poczekać chwilę by wzrok się przystosował. Oklaski otuliły całą salę, rozpoczęło się, zerknęłam lekko onieśmielona na publiczność, a potem na swojego partnera. 
-Witamy gorąco na evencie z okazji come back'u trzech znakomitych zespołów! Nazywam się Lee Jinsu..-zaczął pewnym siebie głosem, po czym zerknął na mnie porozumiewawczo. 
Uśmiechnęłam się i dodałam siląc się na przekonujący ton, że znajduję się w miejscu gdzie być powinnam:
-a ja Anna Mickiewicz, dziś przypadła nam przyjemność poprowadzić tą imprezę dla państwa. Jestem pewna, że niesamowite popisy taneczne EXO, SNSD i BTOB podniosą temperaturę do czerwoności! - dokończyłam wypowiedź uśmiechem i ponownie zerknęląm na kolegę. 
-Oczywiście, jak mogłoby być inaczej! -  Jinsu roześmiał się rześko - na początek, przypomnijmy sobie jak zaczynali, jak trudne były początki ich karier - mężczyzna skończył swoją wypowiedź i odwrócił się wskazując dłonią ekran za naszymi plecami na którym rozpoczął się mini film pokazujący układy taneczne z początków debiutu. 
-Już od początku, widać było jak na dłoni ile energii i pozytywnego nastawienia niosą w sobie ich układy, trzeba przyznać, że każdy zespół ma w sobie coś charakterystycznego co czyni ich wyjątkowymi - skomentowałam sytuację gdy na ekranie zawitała piosenka "Mama - Exo" 
-Myślę, że nie ma na co czekać, czy wszyscy gotowi?! -  Lee krzyknął z większym entuzjazmem niż bym zakładała, że posiada - zapraszamy na scenę SNSD! Powolnym krokiem lecz elegancko zeszliśmy ze sceny, od razu udałam się za kulisy, gdzie czekało już na mnie BTOB. Gdy tylko przekroczyłam back-stage, a kamera podążyła za mną, od razu podeszłam do lidera zespołu Eunkwang'a i uśmiechnęłam się dodając:
-Za chwilę dowiemy się jakie emocje panują przed występem chłopaków, a teraz proszę czujnie obserwujcie Girls Generation, oddaję głos dla Jinsu! Chłopcy uśmiechnęli się i krzyknęli "hwaiting SNSD sunbaenim!" po czym operator kamery dał znać, że póki co nie jesteśmy na wizji.
-Ach Nuna, wyglądasz po prostu niesamowicie - głos Maknae sprawił,że miałam ochotę uśmiechać się jeszcze bardziej. 
-Dziękuję  Sungjae, miło mi to słyszeć - zachichotałam i zerknęłam w stronę EXO, chłopcy byli nieco rozgadani i i co chwilę któryś wspierał drugiego by zmniejszyć zdenerwowanie, jedynie Kai, Kris i Suho wpatrywali się w miejsce w którym staliśmy. 
-Anno, zaraz wchodzimy na antenę, bądź gotowa- dodał operator i na palcach wskazał mi ile zostało do przekazu na żywo. 
-Witam ponownie- przywitałam się  już bardziej rozluźniona - jestem na back-stage'u wraz z waszymi kochanymi BTOB, Eunkwang , czy możesz powiedzieć jakie panują tu emocje?  Co zaprezentujecie za chwilę na scenie? - zapytałam lidera i od razu podstawiłam mu mikrofon by mógł odpowiedzieć. 
-Witam wszystkim w imieniu Born to Beat - uśmiechnął się lider- za chwilę pokażemy wam niesamowitą energię i zabawę, jestem przekonany, że piosenka i układ spodobają się Wam w całości, włożyliśmy wiele wysiłku by móc zaprezentować dziś naszą najbardziej skomplikowaną jak dotąd choreografię. Jesteśmy nieco zdenerwowani, ponieważ SNSD sunbaenim postawiły nam wysoką poprzeczkę, ale mamy też wielką ochotę pokazać Wam, że BTOB jest w stanie zrobić wiele! Na znak jedności i pełnej zgody z liderem, pozostali chłopcy unieśli lekko prawą dłoń i zacisnęli w pięść dodając "ye" jakby chwytali niewidzialne prześcieradło. 
-Cóż za wspaniały komentarz, jesteście gotowi na Born to Beat? Jeżeli tak, to zapraszam przed ekrany na ich przedstawienie, jeśli nie, dajcie się oczarować, oni są wspaniali - dokończyłam mini wywiad i uśmiechnęłam się do kamery, chłopcy ruszyli na scenę, a gdy dotarli na podest przywitały ich gromkie brawa, ja zaś powędrowałam w stronę Suho i Kris'a.  Minęło kolejne piętnaście minut, podczas który odbył się taniec BTOB i krótka przemowa Jinsu, znowu wróciliśmy na antenę. 
-Witam po przerwie! Teraz czas na EXO! Najgorętszy zespól tego roku, wilki z zapleczem super mocy! Czas na ich komentarz, jakie macie wrażenia, gotowi na podbój sceny? - mój głos przybrał nieco mniej naturalny ton, między innymi dlatego, że zauważyłam Chen'a, podałam mikrofon Suho i  zebrałam się w sobie, nie pozwolę sobie na jakieś smutki tego wieczoru!
-Och tak, jesteśmy bardzo podekscytowani, że znowu wracamy na scenę, nowy układ jest naprawdę niesamowity i damy z siebie wszystko by się wam spodobał. Jesteśmy w miarę  nowi jeżeli chodzi o występy i come-back'i, zatem zawsze czujemy lekką tremę przed show, myślę, że będzie lepiej gdy już zatańczymy - Lider uśmiechnął się w swoim cudownym, niewinnym stylu. Przyciągnęłam mikrofon do siebie i dokończyłam:
-Na pewno tak będzie, moi kochani, specjalnie dla Was, niesamowici EXO, pokażcie im gorącymi oklaskami jak bardzo ich kochacie, a ja zaraz przejdę do SNSD! Kamerzysta znów dał znać, że jesteśmy już poza anteną, uśmiechnęłam się i dodałam "hwaiting" w stronę chłopców, uśmiechy zawitały na ich twarzach, no dobra.. tylko Chen odwrócił głowę i postanowił skupić się na czym innym. Poczekałam aż przejdą, ku mojemu zaskoczeniu gdy prawie mnie minęli coś mnie dotknęło.  Uniosłam spojrzenie i wtedy mój wzrok napotkał oddalające się głębokie oczy Kai'a, wpatrywał się we mnie , oddalając się spokojnym krokiem razem z kolegami, a jego ręka znajdywała się dokładnie na wysokości na której poczułam to "coś'. Odprowadziłam go zmieszanym spojrzeniem i wolnym krokiem powędrowałam w nieco dłuższy marsz z kamerzystą, w stronę Girls Generation. 
- I jak, emocje zeszły prawda? - mruknął miło operator. 
- Tak proszę pana, jest już łatwiej, a lepiej na samą myśl, że po tym wywiadzie, wracam do Jinsu i ogłaszamy przerwę - zaśmiałam się i skierowałam w stronę grupki dziewczyn które widać były zmęczone. 
-No tak, dobrze, proszę się ustawić, za 5 minut wracamy na żywo - wspomniał mężczyzna. 
Przywitałam się z młodymi Azjatkami i zaczęłam wypowiedź do kamery:
-Witam kolejny raz, tym razem jestem w towarzystwie SNSD, dziewczyny, jakie wrażenia po występie? - podałam mikrofon dla  Tifanny, 
- Witajcie, mam nadzieję, że podobał się Wam nasz pokaz, dałyśmy z siebie więcej niż 100%, jesteśmy bardzo uradowane, że mogłyśmy dziś powrócić z nowym układem i piosenką, proszę zostańcie z nami i okażcie nam dużo miłości! - odparła piękna dziewczyna i oddała mi mikrofon. 
-Słyszeli państwo, zostańcie z nami,  teraz wrócimy na  scenę! - Ruszyłam szybkim krokiem i weszłam na podest na którym stał Jinsu - witaj Jinsu, to już chyba czas, prawda? - uśmiechnęłam się do partnera z porozumieniem.
-Dokładnie- odpowiedział młody mężczyzna - żegnamy się z państwem na dłuższą chwilę, na koniec wieczoru, ponownie spotkamy się z Wami i zdamy realcję, kto wygrał w internetowym głosowaniu na najlepszy come back, wydarzenia z imprezy relacjonowali dla Państwa Lee Jinsu i - Azjata spojrzał ponownie w moim kierunku-Anna Mickiewicz - odparłam radośnie- dziękujemy. Kamerzyści oznajmili, że skończyli nadawanie , a ja wraz z moim partnerem zeszliśmy ze sceny.
-Teraz to już będzie przyjemność na przyszłość prawda? Zero stresu - zaśmiał się kolega. 
-No tak, jak się ma doświadczenie to po stokroć lepiej- odparłam z entuzjazmem. Zanim rozgadaliśmy się na dobre, podszedł do nas prezes w towarzystwie osób których nie kojarzyliśmy. 
-Ach Anno, Jinsu, świetnie wam to wyszło, jestem z Was bardzo zadowolony, bawcie się dobrze, pamiętajcie za pół godziny tort- starszy mężczyzna zaśmiał się jak nigdy dotąd. 
-Oczywiście, bardzo dziękujemy -odparłam z dużą ulgą i poinformowałam, że się oddalę, Jinsu postanowił jeszcze zostać z prezesem i o coś zapytać.  Nim doszłam do baru Minho i Taemin podeszli do mnie z promiennymi twarzami. 
- Anna, wyglądasz oszałamiająco, świetnie Ci to wyszło - na wstępie wypowiedział się wyższy kolega, widać było, że oczy mu się błyszczą na mój widok. 
-Tak, przyznam, że wszyscy byliśmy pod wrażeniem - dodał spokojniej Lee.
-Dziękuję Wam, to bardzo miłe z Waszej strony - odparłam radośnie i przytuliłam się do Choi'a. Gdy spojrzałam na maknae by zrobić to samo, poczułam mieszane uczucia, nie byłam pewna czy mogę. Moje rozterki okiełznał sam chłopak, po prostu przytulił mnie i dodał:
-Niech już wszystko będzie normalnie, nie chcę bać się do Ciebie przytulić 
-Ja też tak czuję oppa, jesteś kochany, dziękuję - odparłam rozczulona i delikatnie się odsunęłam. 
-Nie wiem jak Wy, ale ja mam ochotę się napić - dodałam po chwili i we trójkę podeszliśmy do baru. 
-Proponuję, uczcić dziś Twój "debiut" Anno, ja stawiam - dodał pewnym siebie głosem Minho, zrozumiałam, że nie mogę mu odmówić. Zamówiliśmy trzy kieliszki kamikadze i wypiliśmy w drodze do stolika, przy którym siedział pomieszany skład EXO i SHINee.
-Patrzcie jaka gwiazda do nas przyszła, gratulujemy debiutu Lady! - Zaśmiał się Chanyeol i przesunął tak bym mogła usiąść z nimi. 
-Ach oppa, wystarczy, wiesz przecież, że nie zrobiłam nic wielkiego! - odparłam i lekko tyknęłam go łokciem, chłopak zachichotał i wypił wino ze swojego kieliszka. 
-Może i niezła z niej gwiazda, ale by błyszczeć jak ja, musi jeszcze dużo potrenować - dorzucił Key, a my wszyscy zaśmialiśmy się rześko na ten komentarz, Kibum jak zwykle był w nastroju Divy. 
Rozejrzałam się po ludziach,  przy naszym stoliku zabrakło tylko Onew'a, Kai'a, Kris'a i Tao, jednak tylko jeden z nich zajmował moje myśli, przez dziwne zachowanie wcześniej. 
-Hm.. chyba pójdę jednak zaczerpnąć świeżego powietrza, przepraszam, rozumiecie ,nadmiar emocji - odparłam po chwili i wstałam. 
-Tylko pamiętaj, że niedługo mamy tort - wspomniał Baekhyun. 
Kiwnęłam głową i oddaliłam się czując na sobie spojrzenie Jongdae, bardziej intensywne niż reszty kolegów. Szybko przeszłam przez ogromną salę do drzwi które prowadziły do drugiej części budynku, otworzyłam je i ostatnim spojrzeniem zostawiłam za sobą niesamowite ilości ludzi, wtedy dotarło do mnie ile osób mnie oglądało. Ruszyłam korytarzem, ciemny, elegancki dywan prowadził mnie wprost przed siebie, aż do windy. Budynek miał cztery piętra, nie było to jakoś dużo, ale w sukience na obcasach nie miałam ochoty pakować się po schodach. Kliknęłam przycisk i zaczekałam,aż winda otworzy mi swoje drzwi. Wsiadłam i szybko zajechałam na ostatnie piętro, był tu tylko schody w dół i drzwi na taras. Wyszłam na zewnątrz i zaciągnęłam się świeżym i zimnym powietrzem. Nie chciałam być tu za długo, jedynie by nieco ochłonąć. Otworzyłam oczy, wysoki mężczyzna stał oparty o zadbaną szklaną barierkę, podziwiał nocne widoki. Widocznie nie tylko ja , chciałam się na chwilę wyrwać z rąk korporacji, podeszłam powoli, jednak stukot obcasów zwrócił uwagę nieznajomego. Chłopak odwrócił głowę i już wiedziałam kim jest, nie powiedział nic, ten wzrok krzyknął głośno "Kai". Zaparło mi dech, postanowiłam jednak, że nie mogę się bać zmierzyć z nim, to, że nie rozmawialiśmy nie miało mi przecież odebrać własnych pragnień,a w tej chwili pragnęłam tylko spojrzeć na nocny Seoul i odpocząć. Stanęłam przy barierce i zatopiłam wzrok w światłach miasta, staliśmy tak w ciszy może pięć, dziesięć minut. W końcu nie wytrzymałam, ciekawość wygrała.
-Kai.. d-dlaczego mnie wtedy dotknąłeś? Nie sądzę, że był to przypadek -mruknęłam nieco speszona,nadal na niego nie patrząc. 
- Bo miałem taki kaprys- odparł spokojnie, jakby było to normalne, że ludzie tak robią.
-Ten wzrok też był k-kaprysem? - zapytałam dociekliwie. 
-To również był kaprys. - odpowiedział po dłuższej chwili. 
-Rozumiem- zakończyłam dialog i wzięłam głęboki oddech.
Dłuższą chwilę ciszy przerwało jego ciepłe objęcie, mocne ramiona oplotły moje ciało i przyciągnęły mnie do niego zatapiając dłonie w moich włosach i opierając je na moich plecach. 
-Kai ssi- wykrztusiłam zaskoczona.
-Widzę, że jest Ci zimno- odparł nie odrywając mnie od siebie, faktycznie czułam chłód, ale trudno było zdecydować czy bił on od miasta czy od chłopaka. 
-Nie musisz.-mruknęłam zmieszanym głosem, niedawno wręcz dałby się pokroić byle ze mną nie rozmawiać. - co się dzieje?- zapytałam cicho,czułam jakby czas się zatrzymał.
-Mam kaprys.- jego głęboki głos zmiażdżył mnie w środku, ciemnobrązowe oczy chłopaka wtopiły się w moje,zdawały się pochłaniać mnie całą,lustrując aż do samego środka. Nie potrafiłam nic powiedzieć, nogi jakby naturalnie mi się ugięły. Kaprys...

3 komentarze:

  1. KAI TY CIOTO!!!!!!!!!!!!!! MASZ TAKI "KAPRYS"???!!!!? Wiem że możesz być nieśmiały ale to przesada! XD
    Kiedy tylko przeczytałam że idzie na taras przeczuwałam że coś się stanie... Kai wiem że kochasz Ann ale jeżeli będziesz mówił że masz kaprysy to ja będę miała kaprys że chcę cię zabić!!
    Fajnie że wpisy pojawiają się często <3 Jestem za Kai'em bo Chen to ciota :P TEAM KAI (wiem pisze straszenie chaotycznie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaha dzięki Amelko, że nadal patrzysz co na moim blogu :D zapewniam, że w nowym poście zrobi się gorąco, ale nie będzie zbyt łatwo, co z tego ,że mój bias to Kai, to Korea, TU MUSI BYĆ DRAMA XD no i kaprys to chyba najlepsze odwzorowanie jego zachowania, w końcu Kai ssi to densu machine, sexy visual, on musi być pewny swoich potrzeb :D

      Usuń
  2. Ejjj nie wiedziałam że tak fajnie piszesz ^▽^
    - Gosia

    OdpowiedzUsuń