wtorek, 1 października 2013

Park rozrywki część IV - "Just once"

Odwróciłam głowę i nie zwracałam już uwagi na przeciwnika. Przy mojej głowie pojawiły się w niedalekiej odległości czyjeś kolana. Wąskie jeansy opinające nogi, uniosłam głowę góry, ciemny, brązowy pasek, biała bluzka i jeansowa koszula, a twarz zdobił ten charakterystyczny wyraz zaciętej twarzy. Usta ściągnięte w wąską linię i wzrok mordercy. Wróć.. wzrok Sehun'a. 
-To jej wina -warknął nieznajomy i ponownie zamachnął się by mnie uderzyć, szybko wróciłam wzorkiem na niego i momentalnie odsunęłam się bliżej kolan Sehunnie. Gdy byłam już pewna, że dosięgnie mnie cios agresora, czyjaś ręka zablokowała cios. Nie była to jednak bynajmniej dłoń maknae. Luhan, złapał chłopaka za rękę i wymierzył, a gdy już go zablokował dosłownie w ułamku sekundy, Sehun podbiegł i wymierzył obcemu taki prawy sierpowy, że chłopak poleciał na ziemię i już się z niej nie podniósł. Krzyknęłam nie kontrolowanie i zasłoniłam usta dłonią. Niezły był z nich duet, na moje szczęście zjawili się w najgorszym momencie. Chwilę później, gdy nieznajomy leżał już bez ruchu, Lulu podszedł do mnie i pomógł mi wstać. Otrzepałam się i poprawiłam potargane włosy. 
-Ach unnie... Twój policzek.. -mruknął smutno i  strzepnął coś z mojej twarzy - mocno boli?
-To tylko zadrapanie-  odpowiedziałam zmęczonym głosem i powoli, osłupiałym wzrokiem ogarnęłam co się właśnie stało. Chłopak leżał nieprzytomny, Sehun poszedł sprawdzić czy nie przesadził, tętno jednak było. Azjata wstał i podszedł do nas.
-Mam wrażenie, że przyciągasz kłopoty - mruknął do mnie. Westchnęłam i odparłam tylko "ye", chyba miał trochę racji.  Nagle gdzieś w tłumie rozległy się jęki i marudzenia. Spojrzeliśmy w danym kierunku i dostrzegliśmy jak Chen przepycha się by do nas dojść. Jongdae wybiegł z tłumu widocznie zdenerwowany i złapał mnie w swoje objęcia. 
-Na szczęście nic Ci nie jest... - jego szybki dech i zmartwiony głos rozczuliły mnie dogłębnie, wiedziałam, że się zmartwił.  Pogłaskałam go po plecach i uśmiechnęłam się lekko zmęczona, dodając "spokojnie".  Chłopak lekko wypuścił mnie z objęć i omiótł wzrokiem przyjaciół.
-To wasza sprawka, tak? - mruknął z wdzięcznością. Luhan uśmiechnął się rześko, a Sehun mruknął tylko byśmy uważali na przyszłość.

***

 Nieznajomego zabrała ochrona wesołego miasteczka, my zaś zaczekaliśmy do puszczenia łódek. 
- Pomimo tych hm... "atrakcji" warto było zaczekać by ujrzeć ten piękny widok.-szepnęłam przytulając się do Chen'a i widząc ukradkiem jak Sehun próbuje złapać Luhan'a za dłoń. Jednak na tyle subtelnie by nikt się nie domyślił jego motywów.  
-Zgadzam się... chociaż przykro mi, że musisz teraz nosić plasterek na tej uroczej buzi.. - szepnął Jongdae i dotknął mojego policzka na którym miałam ów dodatek. W tle parku rozrywki rozległ się nagle kawałek który dobrze znałam. Echem po parku rozległy się dźwięki piosenki "just once" w wykonaniu Baekhyun'a i Chen'a właśnie. Uwielbiałam tą piosenkę odkąd mogłam jej słuchać, była taka ... czuła. Zachichotałam i zapatrzyłam się w mieniące się na wodzie małe lampioniki, roztaczały zamknięty ciepły blask. Kątem oka dostrzegłam uśmieszek na twarzy mojego ukochanego, oparłam głowę na jego ramieniu i wsłuchałam się w odgłosy otoczenia. W tle leciała ta klimatyczna piosenka, panował delikatny szept, ludzie starali się jednak zachować klimat wydarzenia, Luhan co chwilę chichotał. Chyba taka atmosfera była dla niego dość śmieszna. Romantyzm chwili, natchnął mnie na długi pocałunek, przyciągnęłam głowę Jongdae do siebie i delikatnie, lecz stanowczo wpiłam się w jego usta. Zaskoczyłam go tym, przyciągnął mnie jednak do siebie, radośnie oznajmiając tym, że też chce tego pocałunku.  Nasze języki zaczęły delikatnie "tańczyć", poczułam jak płonę rumieńcem, ścisnęło mnie w żołądku na to zbliżenie, pierwszy "francuski" pocałunek. Poczułam jak Chen przygryza moją wargę, uśmiechnęłam się mimowolnie i pozwoliłam się dalej pieścić w tym romantycznym pocałunku. 
- Tylko się nie zjedźcie -mruknął przekornie Sehun.
Przestaliśmy oddawać się temu czułemu aktowi, wyraźnie zawstydzeni komentarzem przyjaciela.
-Jak będziesz miał dziewczynę, to zrozumiesz jaki to ma urok - odparł zażenowanym głosem Jongdae.
-Prędzej będę miał chłopaka niż dziewczynę - odparł arogancko Hunnie, i po chwili zorientował się, że wypalił coś, o czym raczej nie chciał mówić. Zasłonił usta ręką i zbladł. 
-Ach , nie musisz udawać, że jesteś hetero Sehunnie, widziałam ten gest z ręką, rumieńce gdy mówiłeś o Luhan'ie, i tak dalej - odparłam. Chłopcy spojrzeli na mnie badawczo, a potem na bladego jak kreda Azjatę. 
-Myślałem, że my się tylko przyjaźnimy dongsaeng - dodał Lulu, jednak nie wydawał się porażony tym faktem. Sehun nadal się nie odzywał, ale teraz z odcieniu bieli, zaczął robić się czerwony.
-Naprawdę jesteś gejem? W sumie .... nie ma w tym nic złego - dodał Jongdae. 
Hunnie zabrał w końcu dłoń z ust, zaczerpnął powietrza i odrzekł. 
-Nie czuję się gejem, szaleję za Mirandą Kerr, ale jedynym facetem przy którym miękną mi kolana jest Luhan... i nie potrafię tego zmienić... być może jestem biseksualny.. ale  reszta facetów napawa mnie ...hm... obrzydzeniem, jedynie Lulu wydaje mi się... być odpowiedni, poza pięknymi kobietami.
-W sumie to Oppa ma coś w sobie takiego... damskiego - zachichotałam. Drobny Azjata spojrzał na mnie z wyrzutem i wymamrotał, że jest naprawdę męski. 
-To co zrobicie z tym faktem? -mruknął Jongdae, wciąż czule mnie obejmując.
Maknae spojrzał lekko zawstydzony na starszego kolegę, ten odwzajemnił spojrzenie.
-No zobaczymy co będzie - odparł niewzruszony Luhan i westchnął.
Zapadła martwa cisza, ostatecznie wszyscy westchnęliśmy i powolnym krokiem ruszyliśmy razem do samochodu ochrony, który miał na nas czekać o wyznaczonej godzinie. Wsiedliśmy do auta, żegnając piękne światła parku rozrywki i odetchnęliśmy z ulgą. Lulu zamknął oczy i oparł się o Sehun'a, maknae uśmiechnął się do nas jakby coś wygrał i pozwolił sobie odpocząć. To samo zrobiłam z Chen'em, kładąc głowę na jego ramieniu. Mijaliśmy delikatne światła nocnego Seoul'u... 

4 komentarze:

  1. Na samym początku tego komentarza chciałabym Cię powiadomić, że dzisiaj w mojej głowie jest pustka i to tak wielka, że złożenie prostego zdania zajmuje mi ok. 15 minut, więc dzisiaj nie wypowiem się na temat opowiadania tak jak bym chciała.. ;-;

    Jak wiesz uwielbiam jak coś się dzieje, a w tym rozdziale akcji było dość trochę, więc od razu lepiej mi się czytało. Bardzo ładnie opisałaś walkę pomiędzy blond agresorem, a słodkim duo. Naprawdę myślałam, że to będzie Kai, a tutaj Sehunnie i jeszcze Luhan na dodatek, jak miło. A mówiąc o HunHanie, to naprawdę zgrana z nich para, wiedzą który i gdzie uderzy, porozumiewają się bez słów, co moim zdaniem jest świetne :)
    Moment Ann z Chen Chenem i ich francuski pocałunek oraz mistrz taktu Sehun.. Czytając tą część najpierw poczułam szczęście, potem zrobiło mi się tak jakoś słodko i ciepło na serduchu po czym wybuchłam śmiechem czytając kwestię „tylko się nie zjedzcie”. Taki króciutki moment, a tyle emocji, lubię to, aż za bardzo.
    Sama końcówka troszkę mnie rozbawiła, ale bardziej zaskoczyła. Biseksualny Sehun? Czemu nie? Jeśli rozwiniesz ten wątek jakoś w miarę z sensem i nie będziesz się skupiała tylko i wyłącznie na „igraszkach” (przypominam, nie chodzi mi o całe opowiadanie, a tylko i wyłącznie o wątek z HunHanem :3) to jakoś zniosę te yaoi, ale nadal się boję jak to pociągniesz. No i zdziwił mnie Luhan, bo najpierw, gdyby nie dłoń Hunniego, to potwierdziłby, że jest z nim na randce, a tutaj mówi: „myślałem, że my się tylko przyjaźnimy dongsaeng”… No i weź tu bądź mądra i zorientuj się o co chodzi… ;-;
    No i nasz słodki Luhan denerwujący się, bo Anna stwierdziła, że ma w sobie coś damskiego.. Normalnie w tym momencie aż wyobraziłam sobie Lulu w sukience, a potem jak jakiegoś osiłka.. I tak, znów zaczęłam się śmiać.

    Dobra, już nie zamęczam moimi bez sensu wypowiedziami. Przypominam tylko, że cholernie nie mogę się doczekać tej całek imprezy! DUŻO WENY ŻYCZĘ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając Twój komentarz wybuchnęłam śmiechem :D hmm, postaram się jakoś lądnie zgrać wątek hunhan'a, jednak w następnych częściach troszeczkę odbiję od tej parki i przejdę na nie dotkniętych przeze mnie członków EXO. Umm musiałam dodać to z męskością Luhan'a, ponieważ on to zawsze podkreśla. Co do reakcji na słowa Sehun'a. Wyobraziłam to sobie tak, że Lulu uznawał to za normalne zachowanie w przyjaźni i nie widział podteksty w gestach Sehun'a. ;)

      Usuń
  2. Hunhan <33333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Post fajny taki taki fajny XD Teraz jest bardziej romantycznie więc oczekuje WIELKIEGO BUMM! Bo Ty zawsze robisz WIELKIE BUMM wtedy kiedy jest spokojnie >.< Wiesiek jest kolejną ciotą jak już pisałam XD Co jeszcze napisać... CHEN NIE JEDZ ANN A TY ANN NIE JEDZ CHEN'A! BO WTEDY JA ZJEM KOMPUTER XDD
    Kiedy była ta scena z lampionami myślałam że Chen zaraz wyjmie lampion z kieszeni (ON JEST TROLLEM!) XDDD Widzę też piękny nowy wystrój bloga <3 Tylko że na bilbordzie na górze jest Kai.... WYCZUWAM KŁOPOTY! XDD Pisz oby tak dalej :3 I pamiętaj: KOCHAM TWOJEGO BLOGA NAWET JAKBYŚ ZROBIŁA ROCZNĄ PRZERWĘ (Wtedy zrobiłabym wielki spam :P)
    Anien 4ever XD
    Hwaiting~!
    PS. To pierwszy rozdział w październiku XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem zauważyłam to ;D dobrze że wyczuwasz, bo w następnym poście, będzie buuum! :3 WYCZEKUJCIE.

      Usuń